Kirgistan – podróż po północy kraju i gościnność Kirgizów.

03.08. wyruszyliśmy w podróż na północ Kirgistanu. Na początku po jakichś 2 godzinach zajechaliśmy do miejsca, które nazywa się Burana. W Buranie nie ma niczego oprócz jednej wieży – i to właśnie z powodu tej wieży się zatrzymaliśmy. Kojarzycie wieżę w Kruszwicy i nasze Polskie legendy ? Burane tower można porównać właśnie do naszej Kruszwicy, tylko z trochę inną legendą i z piękniejszymi widokami – dookoła jest otoczona górami. Robi to niesamowite wrażenie. Dawno, dawno temu, ówczesnemu władcy Kirgistanu przepowiedziano przyszłość dla jego córki – umrze w wieku 16 lat. Król chcąc chronić swoją córkę – rozkazał zbudowanie wieży, do której tylko nieliczni będą mieli dostęp. Przez lata córka była chroniona w wieży a wszyscy przychodzili sprzątać i donosić jej jedzenie – które wcześniej było starannie sprawdzane. W ten sposób dożyła swoich 16 urodzin. W dniu urodzin jej ojciec postanowił przyjść do niej z winogronami i spędzić z nią trochę czasu. Winogrona jednak nie zostały przez nikogo sprawdzone. Okazało się, że pomiędzy owocami ukrył się bardzo jadowity malutki pająk, którego księżniczka zjadła, a ten ją ugryzł – tym samym doprowadzając do jej śmierci.

IMG_20140803_115124107

Północ tego kraju jest zdecydowanie piękniejsza od południa, które już zdążyliśmy zobaczyć. Drogi wijące się pośród ogromnych gór tak wysoko, że można wysiąść z autokaru i dotknąć śniegu który jeszcze utrzymuje się z zimy, cudowne strumienie górskich rzek i jeszcze piękniejszy krajobraz z owcami, krowami, dzikimi końmi i YAKAMI (pierwszy raz w życiu na własne oczy widziałam YAKI!!!) . Miejsca w których człowiek może się wyciszyć i oderwać od cywilizacji. Jedynym minusem jest zimno, szczególnie przeszkadzające w nocy – temperatura spada do około 5 stopni Celsjusza.

Naszym pierwszym celem było dotarcie do jurt znajdujących się nad jeziorem Sun kul, które jest otoczone górskimi szczytami. Droga w to miejsce jest bardzo wąska i rzadko uczęszczana, dlatego też podróż zajęła nam bardzo dużo czasu. Dojechaliśmy gdy już było ciemno, a dalszej drogi tak naprawdę nie było widać. Nikt wcześniej nie był nad tym jeziorem więc tym bardziej, byliśmy w trudnej sytuacji, aby osiągnąć nasz cel – dojechanie do jurt w których mieliśmy nocować kolejne 4 dni. Byliśmy w krytycznej sytuacji. Na szczęście lider naszego projektu znalazł 2 jurty, których właścicielem było młode małżeństwo z dwójką małych dzieci. Nie wiem czy w Polsce, ktoś całkowicie bezinteresownie przyjąłby 20 osób, na jedną noc, a do tego poczęstował nas herbatą, chlebem, sałatką ze świeżych warzyw i dżemem własnej roboty – ale tak właśnie przyjęli nas ci ludzie, którzy zupełnie nic nie dostali w zamian, z resztą o nic też nie prosili. Gościnność Kirgizów po raz kolejny nam imponuje, a my dzięki nim nie spaliśmy w autokarze. Kolejny powód żeby przyjechać do Kirgistanu – potrzebujesz pomocy, zgubiłeś  się? Nie martw się zawsze Ci ktoś pomoże. Nawet przyjmie na noc.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s